Co mi wolno po godzinach? Czyli o tym, co wypada dyrektorowi

Zastanawiałaś/eś się, ile Twoja praca ma wspólnego z Twoimi pasjami? Dobra, możemy iść w klasyk mówiąc „praca jest moją pasją”, ale nie to mam na myśli.

Sfera zawodowa i osobista

W swoim życiu napotkałam wielu różnych ludzi, z różnych środowisk, z różnym doświadczeniem zawodowo-życiowym, a nawet o różnym statusie społecznym. Co ich w pewien sposób łączyło? Pytanie – co taka drobna kobietka robi w boksie i wśród motocykli? Powiecie – no stereotypowe myślenie! Jest w tym trochę racji, natomiast dziś chciałam się pochylić nie nad tematem, co mi społecznie wolno, a co nie, ale raczej zastanowić się, ile wspólnych punktów mają rzeczy wykonywane przeze mnie zawodowo, a to, co robię „po godzinach”.

W poprzednim artykule wspominałam o tym, jak znalazłam się w HR. Jeżeli nie miałaś/eś okazji się z nim zapoznać, zapraszam [TUTAJ] Ułatwi Ci to zrozumienie tego, co za chwilkę rozwinę.

Charakterystyka zawodowa a pasje prywatne

Spójrzmy na to tak. Charakterystyka zawodowa:

HR Director z korzeniami w marketingu — kreatywna dusza z analitycznym i strategicznym myśleniem, szukająca ulepszeń, wysokiej jakości działań. Prognozująca i zapobiegawcza, a w pewnym sensie przewidująca zagrożenia. Cel – testowanie nowych, innowacyjnych rzeczy, wychodząc ze strefy komfortu. Drąży w sobie, drąży w człowieku i szuka wartości, talentów i pasji, z których czerpie inspirację i energię do działania.

Charakterystyka prywatna – pasjonatka fotografii portretowej, kreatywnej, tworząc „postać”, kostium dla modelki, od kilku lat trenująca boks i sędziująca zawody w boksie olimpijskim. Motocyklistka, która kocha kulturę latino, ucząc się języka hiszpańskiego podczas zajęć z tańca latino i… high heels.

Pomyślisz – o co tu kaman?! Trochę creepy, trochę hardcore, a może… nie wypada? Zacytuję swój poprzedni artykuł – „nikt nie będzie nam mówił, jak mamy żyć”. 😉 Oczywiście, mam świadomość, że są zawody, których pozycja w społeczeństwie odgrywa specyficzną rolę i (nie)stety narzuca pewien sposób na życie, ale dalej… jest to dobrowolny wybór danej jednostki. Tyle się mówi o wiarygodności, uczciwej komunikacji, szukania talentów i osób „na stałe” w zespole. Podaj mi lepszy przepis na długotrwałą, dobrą relację zawodową niż szczerość od progu drzwi i nieukrywanie swojego prawdziwego ja?

Łączenie kropek: podobieństwa zawodowe i osobiste

No dobra, a gdzie ta analogia? Przytoczę kilka przykładów:

  • Zawodowo – „…z analitycznym i strategicznym myśleniem..”, „Prognozująca i zapobiegawcza, a w pewnym sensie przewidująca zagrożenia…”
  • Prywatnie – „…trenująca boks i sędziująca zawody w boksie olimpijskim…”

Widzisz to? 😉 Może masz pomysł na kolejny przykład? Jak nie, idźmy dalej.

  • Zawodowo – „… Drąży w sobie, drąży w człowieku i szuka wartości, talentów i pasji, z których czerpie inspirację i energię do działania…”
  • Prywatnie – „…kocha kulturę latino, ucząc się języka hiszpańskiego podczas zajęć z tańca latino i… high heels…”

Już rozumiesz? 😊 Zatem omówmy to. Skoro zawodowo zajmuje się analizą, badaniami, budując strategię, to jak to się ma do boksu? A co widzisz na ringu? Boks to nic innego jak strategia na przeciwnika, analiza sukcesów i porażek, wyciągając wnioski do dalszej pracy. Przewidywanie zagrożeń również odgrywa tu ogromną rolę, ponieważ na ringu liczy się obserwacja i przewidywanie ruchu przeciwnika, bo jednym z czynników wpływających na sukces jest bycie zawsze o krok przed działaniem drugiej strony.

Drugie porównanie dotyczy już pracy z ludźmi, zrozumienie ich i niczym kameleon przeobrazić się w nich, aby lepiej ich zrozumieć. Przy okazji czerpiesz dla siebie – znajomość więcej niż jednego języka obcego jest na pewno dużym atutem.

Ale zobacz! Znajdziemy tu również analogię między przykładem 1 a 2. Czym jest boks jak nie pewnego rodzaju tańcem, zbudowanym na wyuczonych krokach w taki sposób, aby reagować instynktownie? Mówiąc bardziej fachowo, nazywa się to pamięć mięśniowa.

Gdybyśmy chcieli drążyć dalej, z całą pewnością znajdziemy wiele powiązań i zależności, natomiast istotnym punktem dzisiejszego przekazu jest to, żebyśmy, dotyczy wszystkich, nie wstydzili się tego, co dla nas ważne, bo czasem wbrew naszym obawom jest to coś, co naprawdę może nas mocno wypozycjonować i umocnić wewnętrznie i… na zewnątrz! Tyle się mówi o pewności siebie, a na czym takowa jest zbudowana? Zdradzę Wam pewien sekret. Gdy rozmawiam z kandydatami, zadając różne pytania, od razu widzę, gdzie trafiłam w pasję. Może nie jesteście świadomi, ale w momencie, gdy odpowiadacie na pytanie, które krąży wokół Waszej pasji, zmienia się mimika twarzy, jest zupełnie inna energia wypływająca z mowy ciała i co najlepsze – nie raz wpadacie w słowotok, który jest uroczy 😉.

Wykorzystanie pasji w sferze zawodowej

Czy już wiesz, dlaczego zawsze na rozmowach rekrutacyjnych drążymy temat pasji, które wpisujecie w CV? Jak widać na załączonym obrazku, pozwala to na przybliżenie nam Twojej sylwetki zawodowej i odnalezienie ukrytych przestrzeni, które znajdują analogię w pracy na przyszłym stanowisku.

text written by:

Aleksandra Lipowska-Rochalska, HR Director